Szmatka do szmatki,zbierane skrzętnie w czasie szycia, nic nie wędruje do kubła, następnie posegregowane kolorystycznie resztki, jedne czarno-biało-szare, inne z dominacją niebieskich ale nie tylko, bo i biel, szarość i odcienie morskiego też.
Pozszywane jedna do drugiej małe resztkowe skrawki, utworzyły mi paski o szerokości ok. 43 cm.
Następnie te gotowe paski ułożyłam na podkładzie z grubszej tkaniny,naszywając je jeden za drugim tzw.systemem odwracanym,żeby schować szwy i usztywnić też całość.
Tak powstawał przód i tył torby
W taki sposób powstawały moje torby, które mają ta zaletę, że są niepowtarzaln e, jedyne w swoim rodzaju oraz to,że surowce, które do ich uszycia wykorzystałam nie wymagały dodatkówych wydatków finansowych ( poza podszewką, zamkiem no i taśmą na uchwyty.
Tak wyglądaja gotowe, skończone
w środku podszewka w dolary i kieszonka na drobiazgi, klucze itp.
Ta czarno-biało-szara jest bez zapięcia, otwarta.
Druga w odcieniach niebieskich jest taka
uszyta została z zamkiem blyskawicznym.
A w komplecie do niej powstała też kosmetyczka uszyta ze skrawków
Bardzo lubię wykorzystywać wszelkie końcówki materiałowe, pomysły przychodzą same do głowy, a uzyskane w ten sposób efekty to satysfakcja i zadowolenie, pomimo dużej ilości czasu poświęconego na ten cel.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torby na ramię. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torby na ramię. Pokaż wszystkie posty
20 maja 2019
24 stycznia 2018
Alternatywa dla foliówek
Jak ten czas szybko leci, dopiero witalismy nowy rok, a już prawie koniec stycznia i u nas ferie zimowe dobiegają końca.
Zima jakaś taka nijaka, śniegu prawie jak na lekarstwo, z domu nie chce się wychodzić, jak plucha na dworze.
Jednak zakupy trzeba robić przynajmniej raz w tygodniu, a na zakupy jak wiadomo potrzebna torba. Nie foliówka!!!
tylko torba, która będzie mocna, wytrzymała, łądna, żeby nie straszyła w sklepie, a przede wszystkim żeby posłużyła nam na dłużej.
Właśnie w trosce o ochronę środowiska alternatywą dla foliowych reklamówek są torby z naturalnego surowca.
Zaczęłam szyć takie proste siaty, ucha krótkie, do ręki, wygodne, mocne, z kolorowej bawełny , wewnątrz każdej torby jest podszewka, a w podszewce kieszonka. Zmieści się w niej : klucze, portfelik i co tam jeszcze kto chce.
Pokażę kilka najnowszych uszytych właśnie ostatnio takich toreb.
Zima jakaś taka nijaka, śniegu prawie jak na lekarstwo, z domu nie chce się wychodzić, jak plucha na dworze.
Jednak zakupy trzeba robić przynajmniej raz w tygodniu, a na zakupy jak wiadomo potrzebna torba. Nie foliówka!!!
tylko torba, która będzie mocna, wytrzymała, łądna, żeby nie straszyła w sklepie, a przede wszystkim żeby posłużyła nam na dłużej.
Właśnie w trosce o ochronę środowiska alternatywą dla foliowych reklamówek są torby z naturalnego surowca.
Zaczęłam szyć takie proste siaty, ucha krótkie, do ręki, wygodne, mocne, z kolorowej bawełny , wewnątrz każdej torby jest podszewka, a w podszewce kieszonka. Zmieści się w niej : klucze, portfelik i co tam jeszcze kto chce.
Pokażę kilka najnowszych uszytych właśnie ostatnio takich toreb.
Te z ostatniego zdjęcia mają długie ucha, więc w nich można nosić zakupy na ramieniu, w zależności od tego, jak kto woli.
Jeśli przypadła komuś do gustu któraś z tych co pokazałam, zapraszam, czekają wszystkie na swoich właścicieli.
Kolejną partie zaczęłam w kolorach niebieskich, będa w kotki, strzałki i jeszcze może jakieś owocowe, więc proszę zajrzyjcie tutaj, a zapewniam,że każdy znajdzie coś dla siebie.
Na koniec bardzo dziękuję nowym obserwatorom, którzy dołączyli w ostatnim czasie. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i dziękuję za odwiedziny.
Na koniec bardzo dziękuję nowym obserwatorom, którzy dołączyli w ostatnim czasie. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i dziękuję za odwiedziny.
16 listopada 2017
Metamorfoza spodni
Dam co niektórym dobrą radę, jeśli macie spodnie, dżinsy zwłaszcza, nie wyrzucajcie ich, tylko przemyślcie, jakby dać im drugie życie.
Pokażę , co ostatnio wyszło spod mojej maszyny, szczególnie jesli w tym celu bierze się używaną odzież, która się nam znudziła albo stała się niezdatna do użytku.
Oto co wyszło u mnie właśnie z takich spodniOczywiście najpierw trzeba było każdą nogawkę rozpruć, rozprasować , odciąć co zbywa, kształtując prostokąt, z którego ma powstać torba.Następnie zeszyć po dwa prostokaty razem tak, żeby uzyskać przód i tył torby.
Ja postanowiłam wykorzystać do maksimum wszystko, co się dało, kieszenie odprute i przyszyte w nowym miejscu, naszywki z napisem, kawałki wystrzępionego dżinsu jako ozdoba, pasek oraz odcięte kawałki nogawek.
Torba jest zamykana na zamek , a wewnątrz ma podszewkę z kieszonką.
Ucha są szyte z kawałeczków( a dokładnie z paska spodni + reszty odciętych nogawek).
Inne spodnie, które okazały się za ciasne na właściciela, też przeszły swego rodzaju metamorfozę i powstała z nich torba z aplikacją motywu muzycznego .
Mieści przybory i zeszyty do nut, gdyż właścicielka,(co sugeruje naszyta aplikacja ) to uczennica gry na instrumentach.
Oto ona
Druga strona torby jest inna. Na każdej stronie jest kieszeń, której nie można było przenieść z uwagi na jej umocowanie nitem.Dodatkowo przyszyłam kilka metek w kolorach dla urozmaicenia.
Kolejna torba,którą uszyłam to torba z dżinsowych łatek, tutaj już nie spodnie poszły na ten cel lecz kolorowe próbki dżinsu w różnych odcieniach.
Spostrzegawczym i ciekawym zaglądającym tutaj wyjaśnię,że na łatkach naszyte są metki......, :)
tak, to są po prostu metki cenowe, metki z opisem rozmiaru, gatunku itp.
To taki mój nowy sposób na oryginalną i niepowtarzalną torbę.
Jesli więc ktoś chciałby się pozbyć nie potrzebnych już spodni dżinsowych, chętnie przygarnę i coś ciekawego z nich wyczaruję.
Odprutych metek ze swoich ubrań też proszę nie wyrzucać,bo mogą się jeszcze przydać.
8 czerwca 2017
Troszkę nowości na wiosnę
Ponad dwa miesiące nic tutaj nie pokazywałam nowego, co nie znaczy, że nic nowego nie powstało.
Wciąz szyją się eko torby zakupowe i nie tylko, powstało kilka saszetek z resztkowych pasków w różnej kolorystyce , a także coś, co szyłam po raz pierwszy i właśnie szukam na to właściwej nazwy. Póki co nazwałam to po swojemu " sukieneczką na klamerki ".Zdjecie pokaże w póżniejszym czasie.
Najpierw nowe torby uszyte z lnu i bawełny
To juz wersja uproszczonego plecaka, taki worko plecak
jeden dla miłośniczki kotów, drugi dla miłośniczki koni.
Kilka saszetek, oczywiście każda inna
i to byłoby na tyle nowości.
Dziekuje wszystkim, którzy tutaj zagladają i pozdrawiam serdecznie.
Zapraszam ponownie tym razem chyba już latem
Wciąz szyją się eko torby zakupowe i nie tylko, powstało kilka saszetek z resztkowych pasków w różnej kolorystyce , a także coś, co szyłam po raz pierwszy i właśnie szukam na to właściwej nazwy. Póki co nazwałam to po swojemu " sukieneczką na klamerki ".Zdjecie pokaże w póżniejszym czasie.
Najpierw nowe torby uszyte z lnu i bawełny
To juz wersja uproszczonego plecaka, taki worko plecak
jeden dla miłośniczki kotów, drugi dla miłośniczki koni.
Kilka saszetek, oczywiście każda inna
i to byłoby na tyle nowości.
Dziekuje wszystkim, którzy tutaj zagladają i pozdrawiam serdecznie.
Zapraszam ponownie tym razem chyba już latem
1 kwietnia 2017
Zamek na listwie
Szycie ze smyczy póki co uznałam za zakończone.
Postanowiłam teraz spróbować swoich sił przy uszyciu czegoś nowego, a mianowicie torby, która ma służyć wypadom na siłownię, czy na basen.
Materiał, z którego miałam ją uszyć jest bardzo ładny, wyjątkowy, gruba bawełna w rodzaju home dekor. Mimo to jednak torba wymagała usztywnienia,szczególnie dno i boki. Przy szyciu toreb tego rodzaju największą trudnością dla mnie jest wszycie podszewki na końcowym jej etapie.Nie wszystko bowiem daje się zszyć na maszynie, końcówki muszą być zszywane ręcznie, a to nie jest moim ulubionym sposobem szycia.
Torba wyszła według mnie dobrze,bardzo sie starałam aby była udana. Prezentuje się okazale. I co ważne jest niepowtarzalna, gdyż drugiej takiej nie będzie napewno!!Gwarantuję to :)
Po raz pierwszy tutaj wszywałam zamek na tzw. listwie, oglądając wcześniej filmik , w którym pokazane jest w jaki sposób to robić.
Mogę więc śmiało stwierdzić, że " najtrudniejszy pierwszy krok ".
I na koniec bardzo ważne : torba się spodobała swojej nowej właścicielce, a to jest wielka satysfakcja dla mnie.
Postanowiłam teraz spróbować swoich sił przy uszyciu czegoś nowego, a mianowicie torby, która ma służyć wypadom na siłownię, czy na basen.
Materiał, z którego miałam ją uszyć jest bardzo ładny, wyjątkowy, gruba bawełna w rodzaju home dekor. Mimo to jednak torba wymagała usztywnienia,szczególnie dno i boki. Przy szyciu toreb tego rodzaju największą trudnością dla mnie jest wszycie podszewki na końcowym jej etapie.Nie wszystko bowiem daje się zszyć na maszynie, końcówki muszą być zszywane ręcznie, a to nie jest moim ulubionym sposobem szycia.
Torba wyszła według mnie dobrze,bardzo sie starałam aby była udana. Prezentuje się okazale. I co ważne jest niepowtarzalna, gdyż drugiej takiej nie będzie napewno!!Gwarantuję to :)
Po raz pierwszy tutaj wszywałam zamek na tzw. listwie, oglądając wcześniej filmik , w którym pokazane jest w jaki sposób to robić.
Mogę więc śmiało stwierdzić, że " najtrudniejszy pierwszy krok ".
I na koniec bardzo ważne : torba się spodobała swojej nowej właścicielce, a to jest wielka satysfakcja dla mnie.
16 marca 2017
zabawa kolorami
Zapowiedziane wcześniej kolejne torby uszyte ze smyczy na klucze.
Kolory układałam dobierając np. same odcienie zielonego i czarnego, gdy jednak nie bylo ich na tyle,żeby naszyć na cały przód torby musiałam dołączyć też inne.
Wyszły mi właśnie ostatnio takie, każda jest oczywiście inna
w tej dominuje zieleń, jako kolor na wiosnę.
Nastepna jest taka
w tej większość stanowi czarny kolor, jednak dla ożywienia pomiedzy nim jest też żółty,czerwony i zielony.
A tak prezentują się wszystkie trzy razem
Kolejne zapasy nagromadzone, jednak na efekty trzeba poczekać, bo uszycie takiej torby jest bardzo pracochłonne ,polega bowiem na doszywaniu każdej pojedyńczej smyczy do poprzedniej. A samo układanie i dobieranie kolorami to swietna zabawa, powstaje najpierw tło ułożone luźno, potem następuje zmiana i kolejna, aż dopiero wpadnie mi w oko i zostaje zaakceptowana do zszycia.
Dziękuję wszystkim tutaj zaglądającym i pozdrawiam serdecznie.
Kolory układałam dobierając np. same odcienie zielonego i czarnego, gdy jednak nie bylo ich na tyle,żeby naszyć na cały przód torby musiałam dołączyć też inne.
Wyszły mi właśnie ostatnio takie, każda jest oczywiście inna
w tej dominuje zieleń, jako kolor na wiosnę.
Nastepna jest taka
w tej większość stanowi czarny kolor, jednak dla ożywienia pomiedzy nim jest też żółty,czerwony i zielony.
A tak prezentują się wszystkie trzy razem
Kolejne zapasy nagromadzone, jednak na efekty trzeba poczekać, bo uszycie takiej torby jest bardzo pracochłonne ,polega bowiem na doszywaniu każdej pojedyńczej smyczy do poprzedniej. A samo układanie i dobieranie kolorami to swietna zabawa, powstaje najpierw tło ułożone luźno, potem następuje zmiana i kolejna, aż dopiero wpadnie mi w oko i zostaje zaakceptowana do zszycia.
Dziękuję wszystkim tutaj zaglądającym i pozdrawiam serdecznie.
6 lutego 2017
Z kolorowych smyczy , zgadnijcie co?
Zainspirowała mnie torba, którą zobaczyłam w galerii u jednej ze znajomych mi osób. Podejrzałam jak to jest zrobione i poprosilam o zgodę na uszycie podobnej, powstał tylko problem zdobycia odpowiedniej ilości owych smyczy .
Wspaniałomyślnie poratowała mnie właśnie autorka pierwowzoru, podsyłając na początek spory zapas w różnych kolorach.Kolejne ilości zgromadziłam już od szerokiego grona życzliwych osób. I tak po wielu próbach układania i łączenia kolorów powstała taka oto torba
Kolorowe smycze naszyłam na przednią część torby, tył zrobiony jest z grubszej bawełny w kolorze chabrowym. Ucha z tej samej bawełny uszyłam odpowiedniej długości,żeby torbę móc nosić na ramieniu.
Torba ma podszewkę również w chabrowym kolorze i kieszonkę z czerwonym zamkiem, umocowaną luźno pod obszyciem wewnątrz.
A tak prezentował się surowiec w postaci kolorowych smyczy
Torba podoba się w rodzinie,trzeba szyć następną. Więc ja kolejne smycze gromadzę od każdego z najbliższych. Powstał już nowy zamysł na uszycie kolejnej według innego, troche zmienionego sposobu naszywania.
Gdyby więc ktoś z odwiedzających mój blog miał na zbyciu i nie wiedział jak tą smycz wykorzystać, a chciał się pozbyć. prosże o kontakt, chętnie odkupię.
Pozdrawiam wszystkich odwiedzającyh, szczególnie serdecznie tych, co ostatnio dołączyli, bo widzę,że powiekszyło mi sie grono obserwatorów.
Adres do korespondencji mam podany w prawym górnym rogu.
Wspaniałomyślnie poratowała mnie właśnie autorka pierwowzoru, podsyłając na początek spory zapas w różnych kolorach.Kolejne ilości zgromadziłam już od szerokiego grona życzliwych osób. I tak po wielu próbach układania i łączenia kolorów powstała taka oto torba
Kolorowe smycze naszyłam na przednią część torby, tył zrobiony jest z grubszej bawełny w kolorze chabrowym. Ucha z tej samej bawełny uszyłam odpowiedniej długości,żeby torbę móc nosić na ramieniu.
Torba ma podszewkę również w chabrowym kolorze i kieszonkę z czerwonym zamkiem, umocowaną luźno pod obszyciem wewnątrz.
A tak prezentował się surowiec w postaci kolorowych smyczy
Torba podoba się w rodzinie,trzeba szyć następną. Więc ja kolejne smycze gromadzę od każdego z najbliższych. Powstał już nowy zamysł na uszycie kolejnej według innego, troche zmienionego sposobu naszywania.
Gdyby więc ktoś z odwiedzających mój blog miał na zbyciu i nie wiedział jak tą smycz wykorzystać, a chciał się pozbyć. prosże o kontakt, chętnie odkupię.
Pozdrawiam wszystkich odwiedzającyh, szczególnie serdecznie tych, co ostatnio dołączyli, bo widzę,że powiekszyło mi sie grono obserwatorów.
Adres do korespondencji mam podany w prawym górnym rogu.
9 października 2016
Bo mnie jest szkoda lata......
Za oknem szaro, smutno,
a jeszcze przed miesiącem,
wesoło zieleń, słońce,
naprawdę żal.
Czy ktoś te słowa jeszcze pamięta?
to słowa do piosenki: "bo mnie jest szkoda lata".
Właśnie w ten dzisiejszy szary, jesienny poranek, kiedy na dworze pada i pochmurno, przypomniała mi się ta piosenka i wróciły wspomnienia lata.
Szyłam wtedy bardziej kolorowe, wesołe drobiazgi,
Teraz przerzuciłam się na barwy jesieni i właśnie chcę pokazać brązowo,złote kolory z lekkim odcieniem czerwieni ( tak, jakie są jeszcze liście na drzewach).
Poproszono mnie o uszycie torby na ta porę roku, miała być oryginalna i w tych właśnie kolorach.
Pocięłam więc bawełniane paski z materiałów ,które odpowiadały kolorami i które pasowały do siebie. Pozszywałam je na podkładzie z mocnej, bawełnianej surówki, układając je po skosie.
Następnie wycięłam kształt jednej strony torby, zachowując linie trapezu, jednak nie tak ostrego dołem,żeby torba była dość pojemna.
Wyszedł mi taki kształt
Druga strona też jest cała w pasy, nie koniecznie w tej samej kolejności zszywane.
Następnie doszyłam dwa długie uchwyty, żeby torbę można było nosić na ramieniu. Wewnątrz dałam podszewkę, w niej są dwie otwarte kieszonki,
no i torba gotowa.
Dodam,że torba bardzo się podoba właścicielce, ja natomiast planuje uszycie kolejnej w podobny sposób.
Myślę,że wybiorę sobie czarno/białe kolory, bo te zestawienia bardzo lubię.
Dziękuję wszystkim tutaj zaglądającym i pozdrawiam serdecznie, no i jesiennie, czekając na słoneczko.
a jeszcze przed miesiącem,
wesoło zieleń, słońce,
naprawdę żal.
Czy ktoś te słowa jeszcze pamięta?
to słowa do piosenki: "bo mnie jest szkoda lata".
Właśnie w ten dzisiejszy szary, jesienny poranek, kiedy na dworze pada i pochmurno, przypomniała mi się ta piosenka i wróciły wspomnienia lata.
Szyłam wtedy bardziej kolorowe, wesołe drobiazgi,
Teraz przerzuciłam się na barwy jesieni i właśnie chcę pokazać brązowo,złote kolory z lekkim odcieniem czerwieni ( tak, jakie są jeszcze liście na drzewach).
Poproszono mnie o uszycie torby na ta porę roku, miała być oryginalna i w tych właśnie kolorach.
Pocięłam więc bawełniane paski z materiałów ,które odpowiadały kolorami i które pasowały do siebie. Pozszywałam je na podkładzie z mocnej, bawełnianej surówki, układając je po skosie.
Następnie wycięłam kształt jednej strony torby, zachowując linie trapezu, jednak nie tak ostrego dołem,żeby torba była dość pojemna.
Wyszedł mi taki kształt
Druga strona też jest cała w pasy, nie koniecznie w tej samej kolejności zszywane.
Następnie doszyłam dwa długie uchwyty, żeby torbę można było nosić na ramieniu. Wewnątrz dałam podszewkę, w niej są dwie otwarte kieszonki,
no i torba gotowa.
Dodam,że torba bardzo się podoba właścicielce, ja natomiast planuje uszycie kolejnej w podobny sposób.
Myślę,że wybiorę sobie czarno/białe kolory, bo te zestawienia bardzo lubię.
Dziękuję wszystkim tutaj zaglądającym i pozdrawiam serdecznie, no i jesiennie, czekając na słoneczko.
17 września 2016
Witaj szkoło
Wakacje to już czas miniony, połowa września też już za nami, może warto byłoby więc pokazać, co przez ten czas nowego powstało na mojej Singerce?
A powstało i to nawet dość sporo nowych, ciekawych uszytych drobiazgów.
Bo taka prawda,że za duże molochy się nie zabieram.To nie moje możliwości.
Na początek kilka rzeczy przydatnych w związku z nowym rokiem szkolnym i nie tylko
Etui na tablety oraz kilka saszetek na drobiazgi
W czasie wakacji niezbędne też były duże torby wczasowe, a oto i dwie z nich, z bardzo ciekawych materiałów
Dziękuję wszystkim tutaj zaglądającym, pozdrawiam serdecznie i zapraszam do obejrzenia kolejnego wpisu. Myślę,że pomalutku czas zacząć przymiarkę w szyciu bloków do świątecznych ozdobnych poduszek i bieżników.
A powstało i to nawet dość sporo nowych, ciekawych uszytych drobiazgów.
Bo taka prawda,że za duże molochy się nie zabieram.To nie moje możliwości.
Na początek kilka rzeczy przydatnych w związku z nowym rokiem szkolnym i nie tylko
Etui na tablety oraz kilka saszetek na drobiazgi
torba na blok i na rysunki
torba do biblioteki na książki
W czasie wakacji niezbędne też były duże torby wczasowe, a oto i dwie z nich, z bardzo ciekawych materiałów
Dziękuję wszystkim tutaj zaglądającym, pozdrawiam serdecznie i zapraszam do obejrzenia kolejnego wpisu. Myślę,że pomalutku czas zacząć przymiarkę w szyciu bloków do świątecznych ozdobnych poduszek i bieżników.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















































