Dziesięć pierwszych dni nowego roku za nami.
Strasznie szybko mija każdy kolejny dzień.Miesiąc styczeń, karnawał trwa , to także okres studniówek, które właśnie się zaczynają. Wspominam swoją studniówkę,oglądając zdjęcia w starym albumie.Było to dawno,nawet bardzo dawno temu,w drugiej połowie XX wieku. Gdyby ktoś z młodzieży zobaczył zdjęcia strojów jakie wtedy mieliśmy,pewnie parsknąłby śmiechem. Nasza klasa wystąpiła w strojach galowych, tj.biała bluzka i ciemna (czarna lub granatowa spódniczka),nie do pomyślenia były wtedy kreacje wieczorowe,które dzisiaj są wszechobecne u młodych dziewcząt. Nikogo nie było na nie stać.Studniówka odbywała się w budynku szkoły,w jednej sali był poczęstunek, w innej tańce przy muzyce z płyt. Było,minęło,wspomnienie zostało.
Ot tak jakoś mnie naszło na wspomnienie w czasie szycia.
Pochwalę się jaką kopertówkę udało mi się uszyć,która być może znajdzie się w ręku jednej z uczestniczek tegorocznych studniówek
można też nosić ją bez łańcuszka,o tak
i druga w tonacji czarno-białej
i nieduża kosmetyczka na osobiste "przydasie"
z kieszonką wewnątrz
Korzystając z okazji dziękuję wszystkim za życzenia noworoczne, dziękuję za to,że zaglądacie tutaj. Miło mi także powitać nowe obserwujące mój blog osoby. Widzę,że znowu powiększyło mi się to grono . Bardzo mnie to cieszy. Pozdrawiam serdecznie :))
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kopertówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kopertówka. Pokaż wszystkie posty
10 stycznia 2014
1 kwietnia 2013
to nie żart prima aprilisowy!!
Tak,tak,to nie żart na dzisiejszy dzień, to najprawdziwsza kopertówka,uszyta ze ślicznego materiału w ważki,z lekko połyskującą niteczką.Prezent na świeta
dla młodej osóbki, uszyta przeze mnie,a przyznam się,że kopertówkę szyłam po raz pierwszy. Niby to nic takiego trudnego,jednak wykonanie jej w taki sposób,żeby żadnego szwa wewnątrz nie było widać,troszkę skomplikowanym okazało się zajęciem. Efekt okazał się jak widać całkiem,całkiem przyzwoicie.Kopertówka ma wewnątrz kieszonkę z zamkiem,druga małą otwartą, i zamyka się na magnesik, Oczywiście łańcuszek może być schowany i nosić ją można bez niego. Właścicielka zaakceptowała bez zastrzeżeń, kopertówka spodobała się i to w tym jest właśnie najpiękniejsze!!!!
Na przekór aurze,jaka nas otacza,a może właśnie choć troszkę po to,by przywołać wiosnę,której tak wszyscy oczekujemy!!!
A za oknem znowu śnieg wszędzie i jest go bardzo dużo po nocnych opadach,brr,zimno w te święta wielkanocne.
dla młodej osóbki, uszyta przeze mnie,a przyznam się,że kopertówkę szyłam po raz pierwszy. Niby to nic takiego trudnego,jednak wykonanie jej w taki sposób,żeby żadnego szwa wewnątrz nie było widać,troszkę skomplikowanym okazało się zajęciem. Efekt okazał się jak widać całkiem,całkiem przyzwoicie.Kopertówka ma wewnątrz kieszonkę z zamkiem,druga małą otwartą, i zamyka się na magnesik, Oczywiście łańcuszek może być schowany i nosić ją można bez niego. Właścicielka zaakceptowała bez zastrzeżeń, kopertówka spodobała się i to w tym jest właśnie najpiękniejsze!!!!
Na przekór aurze,jaka nas otacza,a może właśnie choć troszkę po to,by przywołać wiosnę,której tak wszyscy oczekujemy!!!
A za oknem znowu śnieg wszędzie i jest go bardzo dużo po nocnych opadach,brr,zimno w te święta wielkanocne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







