Szukaj na tym blogu

1 kwietnia 2017

Zamek na listwie

Szycie ze smyczy póki co uznałam za  zakończone.
Postanowiłam  teraz  spróbować swoich sił przy uszyciu czegoś nowego, a mianowicie torby, która ma służyć wypadom na siłownię, czy na basen.
Materiał, z którego miałam  ją  uszyć jest bardzo ładny, wyjątkowy, gruba bawełna w rodzaju home dekor. Mimo to jednak torba wymagała usztywnienia,szczególnie dno i boki. Przy szyciu toreb tego rodzaju największą trudnością dla mnie jest wszycie podszewki na końcowym jej etapie.Nie wszystko bowiem daje się  zszyć na maszynie, końcówki muszą być zszywane ręcznie, a to nie jest moim ulubionym  sposobem szycia.
Torba wyszła według mnie dobrze,bardzo sie starałam aby była udana. Prezentuje się okazale. I co ważne  jest niepowtarzalna, gdyż drugiej takiej nie będzie napewno!!Gwarantuję to :)


Po raz pierwszy tutaj wszywałam zamek na tzw. listwie, oglądając wcześniej filmik , w którym pokazane jest w jaki sposób to robić.
Mogę więc  śmiało stwierdzić, że " najtrudniejszy pierwszy krok ".
I na koniec bardzo ważne : torba się spodobała swojej nowej właścicielce, a to jest wielka satysfakcja dla mnie.

16 marca 2017

zabawa kolorami

Zapowiedziane wcześniej kolejne torby uszyte ze smyczy na klucze.
Kolory układałam dobierając np. same odcienie zielonego i czarnego, gdy jednak nie bylo ich na tyle,żeby naszyć na cały przód torby musiałam dołączyć też  inne.
Wyszły mi właśnie ostatnio takie, każda jest oczywiście inna


w tej dominuje zieleń, jako kolor na wiosnę.
Nastepna jest taka
w tej większość stanowi czarny kolor, jednak dla ożywienia pomiedzy nim jest też żółty,czerwony i zielony.
A tak prezentują się wszystkie trzy razem
Kolejne zapasy nagromadzone, jednak na efekty trzeba poczekać, bo uszycie takiej torby jest bardzo pracochłonne ,polega bowiem na doszywaniu każdej pojedyńczej smyczy do poprzedniej. A samo układanie i dobieranie kolorami to swietna zabawa, powstaje najpierw tło  ułożone luźno, potem następuje  zmiana i kolejna, aż dopiero wpadnie mi w oko i zostaje zaakceptowana do zszycia.
Dziękuję wszystkim tutaj zaglądającym i pozdrawiam serdecznie.

6 lutego 2017

Z kolorowych smyczy , zgadnijcie co?

Zainspirowała mnie torba, którą zobaczyłam w galerii u jednej ze znajomych mi osób. Podejrzałam jak to jest zrobione i  poprosilam o zgodę na uszycie podobnej, powstał tylko problem zdobycia odpowiedniej ilości owych smyczy .
Wspaniałomyślnie poratowała mnie właśnie autorka pierwowzoru, podsyłając na początek spory zapas w różnych kolorach.Kolejne ilości zgromadziłam już od szerokiego grona życzliwych osób. I tak po wielu próbach układania i łączenia kolorów powstała taka oto torba
Kolorowe smycze naszyłam na przednią część torby, tył zrobiony jest z grubszej bawełny w kolorze chabrowym. Ucha z tej samej bawełny uszyłam odpowiedniej długości,żeby torbę móc nosić na ramieniu.


Torba ma podszewkę również w chabrowym kolorze i kieszonkę z czerwonym zamkiem, umocowaną luźno pod  obszyciem  wewnątrz.


A tak prezentował się surowiec w postaci kolorowych smyczy

Torba podoba się w rodzinie,trzeba szyć następną. Więc ja kolejne smycze gromadzę od każdego z najbliższych. Powstał już nowy zamysł na uszycie kolejnej według innego, troche zmienionego sposobu naszywania.
Gdyby więc ktoś z odwiedzających mój blog miał na zbyciu i nie wiedział jak tą smycz wykorzystać, a chciał się pozbyć. prosże o kontakt, chętnie odkupię.
Pozdrawiam wszystkich odwiedzającyh, szczególnie serdecznie tych, co ostatnio dołączyli, bo widzę,że powiekszyło mi sie grono obserwatorów.
Adres  do korespondencji mam podany w prawym górnym rogu.

5 stycznia 2017

Małymi kroczkami, dla relaksu

Na początek troszkę w spowolnionym tempie ruszyła maszyna do szycia.
Nabrać rozpędu tak z marszu nie dało się, więc  małymi kosmetyczkami ruszyło szycie w nowym roku.
Nieco inne niż dotychczas, w  bardziej żywe kolorki i ozdobienia .
Kilka już gotowych więc je zaprezentuję tutaj


 kolejna  taka
i taka
i jeszcze jedna z hafcikiem w środku
kolejna tez z haftem
A ta zupełnie w innym stylu, tzw. pudełkowa, ciemno granatowy kolor sztucznego zamszu
i największa rozmiarowo to już nie mini kosmetyczka a raczej duże etui na laptopa, wyłożone wewnątrz pikówka, to tak dla ochrony



Kilka dni stycznia właściwie dopiero minęło, jednak bardzo pracowitych szyciowo.
Kosmetyczki,( jak już wspominałam kiedyś) akurat  najbardziej lubię szyć, jest to swego rodzaju relaksujące zajęcie, na spokojnie, bez pospiechu,
 ba; pomysły przychodzą właściwie  w trakcie szycia, Nie wiem na początku  jak dobieram materiał,jaka dokładnie ma być ta konkretna , jedyna i nie powtarzalna.
A  każda jest inna. I o to w tym chodzi.
Pozdrawiam z nowym okiem , życząc wszystkim swoim bliższym i dalszym znajomym i nieznajomym, tutaj zaglądającym wszystkiego najlepszego w 2017 roku.