Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torebki listonoszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torebki listonoszki. Pokaż wszystkie posty

16 września 2015

dla wiolonczelistki...la.la..la......

Torebkę uszyłam dla młodej wiolonczelistki, uczennicy Szkoły Muzycznej.Będzie jej służyć do noszenia zeszytów nutowych i nie tylko.
Wiem,że bardzo się jej spodobała i była nią zachwycona po rozpakowaniu.
Tym bardziej,że była to niespodzianka.
Miłe to jest, kiedy sprawia się komuś radość  takim małym gestem,a zwłaszcza czymś takim własnoręcznie wykonanym. Nic gotowego, kupionego nawet za duże pieniądze tak nie cieszy obdarowanej osoby, jak właśnie prezent zrobiony z sercem, dla konkretnej osoby.
Materiał na klapę tejże torebki został wybrany nie przypadkowo z motywami muzycznymi, bo wiolonczela to własnie instrument, na którym ta młoda osoba uczy się grać.
Z bliska wygląda tak :
a wewnątrz jest podszewka z kieszonką,   a całość zamyka się na rzep.
Całość prezentu uzupełnia jeszcze malutka saszetka zrobiona z resztek nutkowej bawełny,tyle tylko,że fotki już nie zdążyłam zrobić.

4 czerwca 2014

ludzie zejdźcie z drogi, bo listonosz jedzie......

Słowa tej piosenki kojarzą mi się z rodzajem torebek typu " listonoszka", które ostatnio namiętnie powstają pod moją maszyną.
Żeby nie było,że puszczam słowa na wiatr,pokażę najnowsze swoje uszytki:
ten fason torebek jest nieco inny od tych,które szyłam wcześniej,ponieważ robię w nich dno na bokach zaokraglone z dwiema zaszewkami;

torebka z popielatej alkantary w uzupełnieniu z klapka z francuskiej bawełny
do kompletu z tego samego surowca uszyłam kosmetyczkę, która śmiało zmieści się w torebce

Taki komplet może być bardzo oryginalnym prezentem dla młodej damy!!


torebka z brązowej alkantary ma klapkę z bawełny i na niej ozdobny motyl

A to coś dla miłośniczek kotów, z tego co się orientuję, to jest ich całkiem sporo wśród moich znajomych;
materiał to jasno żółta alkantara a klapka z bawełny w kotki bawiące się żółtymi gałkami; ten materiał był swego rodzaju faworytem przy szyciu patchworkowych poduszek na wiosnę
Żeby kociej torebce nie było smutno w pojedynkę, to i do niej machnęłam "kocią" kosmetyczkę:
Mam cichą nadzieje,że te komplety szybko znajdą swoje właścicielki,bo sezon w pełni,lato czeka,razem z latem...... czekają WAKACJE, a torebek nigdy za wiele. Zwłaszcza takich,jak te własnoręcznie uszyte,niepowtarzalne i bardzo oryginalne!!