Szukaj na tym blogu

28 sierpnia 2018

Nowy rok szkolny tuż, tuż.....

Nowy rok szkolny tuż, tuż , a w związku z tym czas pomyśleć o czymś praktycznym i bardzo przydatnym dla naszych uczniów.
Mam na myśli  workoplecaczki, które jak się okazuje zyskują wielu zwolenników ich użytkowania. Mogą być z różnokolorowej bawełny, wzory lubiane ,typowe dla dziewczynek, dla chłopców a także z kolorowego lub jednobarwnego poliestru. Mogą mieć dodatkowo kieszonkę wewnątrz i nie tylko jedną :), a wtedy są uszyte z podszewką, bo do niej jest własnie doszyta kieszonka.
Wszystko w zależności od tego, co kto lubi.
Pokażę jakie udało mi się właśnie uszyć w tym sezonie.




Oprócz takich workoplecaczków szyję też w wersji klasycznej worki na kapcie, obuwie sportowe itp.ściagane sznurkiem z obu stron.
Ten fason nie jest możliwy do noszenia na plecach, gdyż nie ma u dołu wszytych wypustek do mocowania sznurka.
Taki jest jak te poniżej


Te co pokazałam uszyte sa z bawelny, więc są bardzo praktyczne do utrzymania w czystości, gdyż spokojnie można wyprać je w pralce.

4 lipca 2018

Lawenda w rozkwicie



Szybciej niż zwykle rozkwitła w tym roku lawenda w przydomowym poletku.
Scięta, czekała powiązana w bukieciki aż wyschnie.


Kilka bardziej rozwiniętych  gałązek powędrowało do wazonu,  a ich śliczny zapach rozchodził się po całym pokoju

Wysuszone, powiązane bukiecki daje się łatwo oskubać z kwiatków, więc praca przy tym to sama przyjemność i pachnie dosłownie w całym domu.


Kolejna czynność to napełnienie suszem lawendowym bawełnianych , kolorowych woreczków
Te uszyte wcześniej w zimowe wieczory prezentują się bardzo okazale, można upajać się zarowno zapachem(kiedy pełne już), jak i ich wielokolorowymi barwami, gdyż niektóre uszyte z 3 różnych kawalków wygladaja naprawde oryginalnie.
A tak wygladają gotowe, kolorowe, pachnące .






Jeśli ktoś byłby chętny na taki woreczek lub ususzony mały bukiecik , to serdecznie zapraszam.
 Adres do mnie podany w prawym górnym roku bloga.

Pozdrawiam wszystkich tutaj zaglądajacych i dziękuję za odwiedziny.

17 maja 2018

Powrót do szycia

Wymuszona przerwa w szyciu już dobiegła konca. Troszkę ruszyło moje szycie, gorzej jednak z fotografowaniem tego, co powstaje, bo to nie jest moja mocna strona .
Postaram się jednak pokazać kilka ciekawszych uszytków, jakie powstały w ostatnim czasie, jak już ponownie usiadłam  do maszyny.
Jak się domyślacie asortyment zdominowały torby i kosmetyczki, bo to lubię szyć najbardziej.
Kilka dżinsowych toreb, oczywiście każda inna, bo z różnych kawałków szyta i różnymi metkami uzupełniana.





i kilka innych z motywami kwiatów, takie typowo wiosenne

W mniejszym formacie obok toreb powstało też kilka kosmetyczek







20 lutego 2018

urlop od maszyny

Ze względów zdrowotnych nastąpiła u mnie przymusowa przerwa w szyciu.
Potrwa dość długo, bo wzrok musi odpocząć i przejść rekonwalescencję po zabiegu
Maszyna dostała ubranko uszyte z krajek brzegowych i odpoczywa przykryta nim, a ja wraz z nią.
Krajki brzegowe gromadziłam dośc długo od życzliwych mi osób, aż wreszcie mogłam je w tym celu użyć.Uszyłam więc pokrowiec na swoja Singerkę.
Pokaże więc tutaj, jak w obecnej chwili wygląda moja Singer na przymusowym urlopie.
to jedna strona pokrowca

a to druga

widok z boku

Więc do zobaczenia ( mam nadzieję) z nowym uszytkami  może dopiero pod koniec marca.
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i trzymajcieza mnie  kciuki, bo przede mna jeszcze drugia zabieg na drugie oko.

24 stycznia 2018

Alternatywa dla foliówek

Jak ten czas szybko leci, dopiero witalismy nowy rok, a już prawie koniec stycznia i u nas ferie zimowe dobiegają końca.
Zima jakaś taka nijaka, śniegu prawie jak na lekarstwo, z domu nie chce się wychodzić, jak plucha na dworze.
Jednak zakupy trzeba robić przynajmniej raz w tygodniu, a na zakupy jak wiadomo potrzebna torba. Nie foliówka!!!
tylko torba, która będzie mocna, wytrzymała, łądna, żeby nie straszyła w sklepie, a przede wszystkim żeby  posłużyła nam na dłużej.
Właśnie w trosce o ochronę środowiska alternatywą dla foliowych reklamówek są torby z naturalnego surowca.
Zaczęłam szyć takie proste siaty, ucha krótkie, do ręki, wygodne, mocne, z kolorowej bawełny , wewnątrz każdej torby jest  podszewka, a w podszewce kieszonka. Zmieści się w niej : klucze, portfelik i co tam jeszcze kto chce.
Pokażę kilka najnowszych uszytych właśnie ostatnio takich toreb.








Te z ostatniego zdjęcia mają długie ucha, więc w nich można nosić zakupy na ramieniu, w zależności od tego, jak kto woli.

Jeśli przypadła komuś do gustu któraś z tych co pokazałam, zapraszam, czekają wszystkie na swoich właścicieli.
Kolejną partie zaczęłam w kolorach niebieskich, będa w kotki, strzałki i jeszcze może jakieś owocowe, więc proszę zajrzyjcie tutaj, a zapewniam,że każdy znajdzie coś dla siebie.
Na koniec bardzo dziękuję nowym obserwatorom, którzy dołączyli w ostatnim czasie. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i dziękuję za odwiedziny.



1 stycznia 2018

Szczęśliwego Nowego Roku

Szczęśliwego Nowego Roku 2018 życzę wszystkim , którzy tutaj zaglądali i zaglądać będą.
W ostatnim miesiącu starego roku powstały u mnie różne uszytki , które powędrowały w charakterze upominków dla dzieciaczków w ramach zorganizowanej akcji pod nazwą: Szyjemy dla dzieci z  domów dziecka.
Były to przeważnie małe, kolorowe saszetki na drobiazgi, szczególnie dla dziewczyn w wieku od kilku do kilkunastu lat.
Prezenty dotarły, sprawiły dzieciom dużo radości, a ja dostałam piękne życzenia świąteczne od dzieci, opiekunów i dyrekcji,a kartka z życzeniami wykonana była własnoręcznie przez dzieci.
Kilka zdjęć tego, co uszylam w ostatnich dniach starego roku














16 listopada 2017

Metamorfoza spodni


Dam  co niektórym dobrą radę, jeśli macie spodnie, dżinsy zwłaszcza, nie wyrzucajcie ich, tylko przemyślcie, jakby dać im drugie życie.
Pokażę , co ostatnio wyszło spod mojej maszyny, szczególnie jesli w tym celu bierze się używaną odzież, która się nam znudziła albo stała się niezdatna do użytku.
Oto co  wyszło  u mnie właśnie z takich spodni


Oczywiście najpierw trzeba było każdą nogawkę rozpruć, rozprasować , odciąć co zbywa, kształtując prostokąt, z którego ma powstać torba.Następnie zeszyć po dwa prostokaty razem tak, żeby uzyskać przód i tył torby.
Ja postanowiłam wykorzystać do maksimum wszystko, co się dało, kieszenie odprute i przyszyte w nowym miejscu, naszywki z napisem, kawałki wystrzępionego dżinsu jako ozdoba, pasek oraz odcięte kawałki nogawek.
Torba jest zamykana na zamek , a wewnątrz ma podszewkę z kieszonką.
Ucha są szyte z kawałeczków( a dokładnie z paska spodni + reszty odciętych nogawek).
Inne spodnie, które okazały się  za ciasne na właściciela, też przeszły swego rodzaju metamorfozę i powstała z nich torba z aplikacją  motywu muzycznego .
Mieści przybory i zeszyty do nut, gdyż właścicielka,(co sugeruje naszyta  aplikacja ) to uczennica gry na instrumentach.

                                                        Oto ona
Druga strona torby jest inna. Na każdej stronie jest kieszeń, której nie można było przenieść z uwagi na jej umocowanie nitem.Dodatkowo przyszyłam kilka metek w kolorach dla urozmaicenia.

Kolejna torba,którą uszyłam to torba  z dżinsowych łatek, tutaj już nie spodnie poszły na ten cel lecz kolorowe próbki dżinsu w różnych odcieniach.
 Spostrzegawczym i ciekawym zaglądającym tutaj  wyjaśnię,że na łatkach naszyte są metki......,   :)
tak, to są  po prostu metki cenowe, metki z opisem rozmiaru, gatunku itp.
To taki mój nowy sposób na oryginalną i niepowtarzalną torbę.
Jesli więc ktoś chciałby się pozbyć nie potrzebnych już spodni dżinsowych, chętnie przygarnę i coś ciekawego z nich wyczaruję.
Odprutych metek ze swoich ubrań  też proszę nie wyrzucać,bo  mogą się jeszcze przydać.